sobota, 2 lutego 2013

niezapeszony perfect match #5


26.01.2013
2 dni temu zobaczyłam tego wyczekiwanego meila... Standardowo, wchodząc na profil zamknęłam oczy........ Po chwili otworzyłam i zobaczyłam 3 dzieci ( myślę sobie no to SUPER, kolejni do odrzucenia), ale zaraz zaraz czy to nie wiek 9,12,14? No to mówie sobie DOBRA- nie jest źle. Stan NY, wioska na granicy Conncticut, 35 min jazdy do NYC. Dziwną sprawdą było to, ze dostałam długiego meila, ale na profilu nie widziałam ani listu, ani zdjęć....Na szczęście dziś już wszystko jest. Może nie zdązyli jeszcze wtedy dodać. W kazdym razie mieszkają w wielkim domu, a dzieciaki trenują piłkę nożną praktycznie ciągle o tym pisze. Schedule składa się ze śniadania rano, HD zawozi 2 chłopaków na bus stop, ja troszeczkę później odprowadzam/odwożę dziewczynkę na bus stop. Później mam wolne do czasu odebrania dzieciaków ze szkoły. Późńiej treningi, no i sobota pracująca od 10-14... Rodzina jest dla mnie całkiem przeciętna, lokalizacja też....

27.01.2013
Po rozmowie mogę powiedzieć, że rodzinka jest bardzo pozytywna! Bardzo ich polubiłam! Chciałabym tak bardzo mieć już jasną sprawę z tym wszystkim! Nie chciałabym znów zawieść się na Amerykanach, którzy mi nawet nic nie napiszą.

Cała trójka trenuje piłkę nożną, a chłopaki nawet w najlepszej drużynie w stanie. Rodzina jest ciągle uśmiechnięta (nie wiem jak HD)! Mieli 3 au pair przez 3 lata. Obecnie jest u nich V. z Finlandii. Samochód jest na wyłączność AP, tylko zamyśliłam się jak mówiła o płaceniu za paliwo, ale w końcu zrozumiałam, ze płacą mi za paliwo do szkoły, ale jak chciałabym gdzieś jechać w weekend dalej to musze sobie płacić- czyli standardzik. Są jedną z tych Organic families, w których nie istnieje SODA ;d Gadałam z HM i L. która siedziała na kolanach i zadawała mi kilka pytań, później przyszedł D., a na końcu R. Generalnie gadałam z nimi o grach na xboxie (na szczeście to lubie i znam kilka dobrych gier) i piłce nożnej ( w którą grałam kiedyś, aż pewnego dnia złamałam noge i teraz nie mogę kopać piłki...). Dostałam nakaz przywiezienia moich gier na xboxa! Myślę, że mnie polubili. Co do okolicy, to niby dom znajduje się na odludziu (tak nazywam wioskę- bo sama od dziecka mieszkam w mieście) i jak to HM powiedziała "jest 3 mile jest do wszystkiego", później nawet przeliczyła mi to na km (sama to od razu w głowie zrobiłam, ale to miłe). Powiedziała mi, ze są bardzo zajętą rodziną, ale do tego bardzo zabawną. Istnieje godzina policyjna w tygodniu- 11 p.m. Dla mnie to nie jest problem, bo nie jest to jakaś wczesna pora, a trzeba sie chociaż kilka godzin przespać, bo rano trzeba wstać. Gdy nie pracuje mogę spać poza domem. AP z okolicy spotykają się co wtorek w Starbucksie, większość co niedziele jest w NYC. A w samej miejscowości na tym odludziu jest kilka AP ( co nawet sama sprawdzałam na fejsie i znalazłam 4 ) wiec następne rzeczy są pozytywne :). AP chcą na koniec maja, czyli prawdopodobnie 22 maja, byłby wylot, bo tak jest w terminarzu lotów... Mówiłam jej kilka historii z mojego życia, o siostrze, o interpalsie i znajomych których poznałam, gdy przyjechali do Wrocławia, o złamaniu mojej nogi i zgubionych marzeniach....Na dzien dzisiejszy to najważniejsze rzeczy. Zobaczymy co będzie dalej :)

29.01.2013
Pytałam dziewczyn na forum, czy po udanej rozmowie piszą meile do Hostów, czy nie... Staneło na tym, że najlepiej napisać i podziękować za rozmowę na następny dzień. Spokojnie położyłam sie do łóżeczka, ale coś mnie tknęło, żeby sprawdzić meila... a tam super-słodki meil o tym jak bardzo mnie polubili WSZYSCY, czy bede czuła komfotowo w ich rodzinie. Generalnie niektóre zdania były wręcz dwuznaczne, jakby chcieli już mnie zapytać o spędzenie roku tam... Hostka bardzo chciała, abym porozmawiała z ich obecną AP, oczywiście się zgodziłam. V. okazała się bardzo pomocna! Powiedziała mi duuuużo cennych informacji! Powiedziała mi, że u Hostów czuje się jak w domu, ale ma swoją prywatnośc. Jej pokoj znajduje się na pierwszym piętrze (łazienka tez), Dowiedziałam się, że dzieciaki na początku na pewno będą mnie testować, ale w gruncie rzeczy są bardzo zajęte! Cały czas spędzają zazwyczaj w szkole, albo na treningu. Jeżeli mają dzień off, wtedy zazwyczaj Hostka mówi jej co ma z nimi robić. V. w czasie gdy dzieciaki są w szkole chodzi na silownie, relaksuje się, czyta książki. Mówiła również, że community counselor jest bardzo pomocna i w ogole jest SUPER!  Przez te kilka dni również pisałam cały czas z Hostką... Ciągle mi przypomina, że ona mnie bardzo polubiła, a dzieciaki jeszcze bardziej. Pytała mnie o przygotowywanie DUŻYCH OBIADÓW, dla dzieciaków, gdyż są sportowcami i musza mieć dużo energii. Zazwyczaj ma być to makaron, albo ryż z mięsem, lub rybą, no i na końcu deser( :D ) Moimi dodatkowymi zadaniami byłoby odkurzanie pokoju dzieciaków (gdy jest brudno), robić pranie codziennie i zmieniać im pościel raz w tygodniu.. Podobają mi się.....

2.02.2013

Hostka zadzwoniła przed 20... I Zapytała się czy mam jakies pytania... V. akurat wrociła z siłowni, pogadałam z nią 30 s. Późńej przed kamere wpadła L. z koleżanką... a później hostka zapytała czy bede czułą sie u nich komfortowo i czy chce spedzic z nimi roooooooook. JA NIE WIERZĘ!!! wiem, ze pisze to nieskładnie, ale trzese się cała, pisze, skacze!! Haha i jeszcze wszyscy przyszli przed kamere zobaczyc moja rekacje, a ja mówiłam wszystko co mi przysżło na mysl, jaka jestem szczesliwa!! Później powiedziałam, dlaczego mi sie spodobała ta rodzina, ale Hostka powiedziała, ze nei zawsze jest tak kolorowo, bo to już nastolatki, powiedziałam V. że bede do niej pisać, zeby mi powiedziała jak sobie z nimi radzić.... Hostka zrozumiałą, ze musze zadzwonić do rodziców i im to powiedziec, umówilysmy sie na nastepna rozmowe i powiedziała żebym zaakceptowała PERFECT MATCH!!!!!!!!!!!!!!!!!


20 maja LOT DO NYC! HELLO NEW YOOOOOOOOOOOOOOOOORK!!!!!!

a i miałam dużo pytań już odnośnie miejscowości. to ARMONK :)

i jeszcze dopiszę, że z niecierpliwością czekam na perfect match GOSI :)

23 komentarze:

  1. graaaaatuluję po raz seeeeeeeeeeetnyyyyyyyy :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieje, że w wakacje dołączysz do nas w NYC :*

      Usuń
  2. nareszcie cos o rodzince! brzmi swietnie. jak juz wiesz ciesze sie niesamowice, ze to twoj perfect match :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domi, ja już nie mogę sie doczekać kiedy spotkamy się w NYC :**

      Usuń
  3. GRATULACJE !!!! tak przeczuwałam, że jak nie ccesz nic mówić to to będzie perfect match ! I lokalizacja-bajka. Curfew w tygodniu trochę Cię jednak blokuje, ale na pewno jak raz czy dwa będziesz chciała później wróciić to nie będzie problemu. Patrząć po opisie sama z chęcią bym poleciała do tej rodzinki, bo jeśli dzieciaki trenują to znaczy , że są zdyscyplinowane, a tylko tego bałam się u starszych dzieci :) Trafiłaś w 10 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO do curfew to nie jest źle. Gadałam z rodzinką, która miała curfew o 10... A tak naprawde jak mam o 6 rano wstać, to późńiej i tak bym nie wracała. Jeżeli raz na kiedy mi się zdarzy, to Hostka na pewno nie będzie zła! A dzieciaki, jak to dzieciaki. Są zdyscyplinowane, do tego chodzą do bardzo restykcyjnej szkoły, ale wiadomo to prawie NASTOLATKI

      Usuń
  4. Gratulacje!!!! Fajnie ze Ci sie udalo ;) Zycze powodzenia i dozobaczenia w USA !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. i kolejny raz gratulacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. CUDOWNA RODZINKA! AAAH gratuluję! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się tak, jakbym to ja miała lecieć!! Gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. W końcu się udało! Nawet nie wiesz jak się ciesz Ale i tak uważam, że długo nie czekałaś na swój perfect match. Dwa miesiące to nie jest jakoś specjalnie długo. I rodzinka wydaję sie być naprawdę świeta! I wiek wprost idealny!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiek jak najbardziej mi odpowiada! Dla mnie to długo, bo chciałam wyjechać od razu... A tak mam pół roku w plecy.. Dzięki i powodzenia!!

      Usuń
  9. Gratuluję !!!!!!!!!!!!!! Jejku świetna rodzinka ;) Zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super! Moje gratulacje! :D
    Cieszę się, że już masz swoją wymarzoną rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! i do zobaczenia w NYC !

      Usuń
    2. No ba, kawa w NYC obowiązkowa! :)

      Usuń
  11. Hejka :) Dodałam Twojego bloga do listy au pair, ale na początku miałam problem z otworzeniem Twojej strony, bo podałaś na końcu blogspot.pl a nie .com. W końcu udało mi się wejść i potem zamieścić go w spisie. Dzięki za dodanie buttonu i powodzenia w USA! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, faktycznie! Przperaszam za problemy i dzięki :)

      Usuń

Komentarze są potwierdzane przeze mnie, dlatego mogą się pojawić z lekkim opóźnieniem! I pamiętaj, podpisz się!